W sidłach anoreksji

W sidłach anoreksji - Heidi Hassenmüller Na tak i na nie. Jestem na tak jeżeli chodzi o świetne przekazane w tej książeczce informacje dotyczące anoreksji, co to jest, skąd się to bierze i jakie są jej skutki. Szczególnie te informacje mogą być przydatne dla kogoś kto zetknął się po raz pierwszy z tym problemem (np. w swoim otoczeniu) i chciałby pomóc ale nie bardzo wie jak. Ta książka częściowo i całkiem nieźle mu problem naświetli. I duży plus za pokazanie/opisanie co dzieje się w głowach nastolatek, które wpadną w "sidła choroby". Natomiast jestem na nie jeżeli idzie o warstwę literacką książki. Miałem w pewnym momencie wrażenie czytając, iż autorka najpierw powypisywała z wikipedii hasła dotyczące tej choroby a potem pomiędzy nie dokładała fabułę. Dużo jest uproszczeń, niedopowiedzeń i sporo przeskoków sytuacyjnych, które niby mają dodawać dynamizmu opowieści ale moim zdaniem wprowadzają zamęt. Wszystko w powieści jest takie łatwe i bezproblemowe - nauczyciele więcej zauważają niż rodzice, są bardziej niż oni rodzicielscy, nie ma problemu z dostaniem się do lekarza, psychologowie czekają na pacjentów, lekarze przyjmują bez konsultacji z rodzicami dzieci 14-letnie, które nota bene same się do nich zapisują. Tata pracujący w nadgodzinach, mama na pół etatu, niepracujący syn i córka - po śmierci ojca, mama nagle znajduje nie wiadomo skąd środki by kupić synowi komputer i rodzina żyje dalej bez pogorszenia statusu materialnego (tak to przynajmniej wynika z kart powieści). Sorry ale ja tego "nie kupuję". A ten kto tworzył opis z tyłu okładki to chyba tej książki nie czytał - trochę rozmija się z prawdą. Podsumowując - problem anoreksji jest bardziej złożony niż przedstawiony w tej powieści, jednak przeczytanie tej książki daje dość dobry obraz schorzenia. I bardzo szybko się ją czyta, nie dołuje po zakończeniu (daje iskierkę nadziei). Jednak nie dałbym jej do czytania osobie która ma już pewne "zaburzenia" i jeszcze nie podjęła "walki" bo mimo wszystko sporo jest w niej porad jak oszukiwać tak by inni się nie zorientowali.