Tytus Romek i A'Tomek. Księga XXV. Tytus się żeni

Tytus Romek i A'Tomek. Księga XXV. Tytus się żeni - Henryk Jerzy Chmielewski Po przeczytaniu tego odcinka zacząłem się zastanawiać - czy to jeszcze jest Tytus? W mojej ocenie ten odcinek to kompletne dno, nie mające poza głównymi postaciami nic z klimatu dawnych komiksów z tej serii. Na siłę uwspółcześnione, bardzo mało śmieszne, ze wstawkami politycznymi odnośnie poprzedniego ustroju i różnymi aluzjami, narysowany koszmarną jak dla mnie kreską. A na dodatek pokazujący jak to fajnie być satanistą (czyli piekło też może być zabawne). Do pozytywnych elementów zaliczyłbym tu tylko krótką wstawkę o produkcji kawy, trochę informacji o Hawajach i słowniczek pojęć na końcu. Generalnie - porażka (łącznie z koszmarnie narysowaną "żoną" Tytusa - gdzie jej tam do ślicznej dziewczyny z odcinka o malarstwie)