Tytus, Romek i A'Tomek. Księga I. Tytus harcerzem

Tytus, Romek i A'Tomek. Księga I. Tytus harcerzem - Henryk Jerzy Chmielewski Klasyka polskiego komiksu. Stare to już, ale broni się po latach. Można, czytając po latach odkryć coś ciekawego na np. "drugim planie" lub inaczej odebrać jakąś przekazywaną treść. Są tu ciekawe, chociaż narysowane dość prostą kreską postacie, interesujące i momentami śmieszne, krótkie, niewydumane dialogi - zrozumiałe dla nawet najmłodszych i nieskomplikowana akcja. To wtedy wystarczało. A i teraz niespecjalnie przeszkadza. No i w sumie komiks ten "śmiesząc - uczył". Przekazywał/przemycał pozytywne wzorce zachowań (obecnie może się wydawać, że może czasem zbyt nachalnie - ale wtedy to jakoś nie przeszkadzało w odbiorze - pełno tego było "dookoła"). Jak dla mnie - ten komiks wart jest przeczytania w każdym wieku (15 minut oderwania się od rzeczywistości), chociaż nie można przy nim "boków zrywać". Ale taka już jego specyfika. Podobnie jak charakterystyczne fryzury bohaterów (zawsze się zastanawiałem, jak można być łysym, będą tak młodym jak A'Tomek)