Syberia. Wyprawa na biegun zimna

Syberia. Wyprawa na biegun zimna - Jacek Pałkiewicz Fifty - fifty. W połowie jest to książka o tytułowej wyprawie a w połowie suche fakty historyczne dotyczące Syberii. A pomiędzy tym wszystkim wstawiono śliczne zdjęcia (zakładam, że wszystkie zrobione podczas wyprawy - szacun dla fotografów). Jako całość, czytało mi się to dość topornie. Bo gdy już wciągąłem się po kilku rozdziałach w wyprawę i prawie zacząłem "odczuwać" to co podróżnicy, to wskoczył rozdział o charakterze historycznym lub porady survivalowe. Zaś kolejny rozdział zaczął się z przeskokiem czasowym. Rozumiem, że pisanie o tym co się robiło dzień w dzień, gdy nic ciekawego się nie działo i ciągle wykonywało powtarzające czynności może być nudne dla czytającego ale jak dla mnie te wstawki historyczne były stanowczo za długie (chociaż momentami nawet ciekawe). Dodatkowo wkurzało mnie niedokańczanie wątków (autor pogubił kartki z notatkami czy pamięć mu zaszwankowała?). Podsumowując - nie jest to książka zła, ale w zasadzie można by ją przeczytać na raty - najpierw rozdziały o wyprawie (przeskakując te historyczne) a potem odwrotnie. Nic by na tym się nie straciło. Plusem książki, oprócz naprawdę świetnych zdjęć, były dla mnie informacje o sposobach zachowania się w ekstremalnie zimnych warunkach (-45 stopni C i więcej). Co prawda nie zamierzam dobrowolnie wystawiać się na działanie tak niskich temperatur (taki bohater/szaleniec jak autor to nie jestem) ale mogą się one przydać przy dużo niższych temperaturach.