Pierwsza wyprawa - Nepal

Pierwsza wyprawa - Nepal - Kinga Choszcz Książka ta jest bardziej "statyczna" niż dwie później napisanej przez tę autorkę. Dużo tu opisów miejsc w których autorka bywała, jej własnych spostrzeżeń i bardzo dużo emocjonalnych refleksji. Nie ma tu tego całego pędu, poszukiwania "autostopu", przemieszczania się w ciągu jednego dnia przez kilka miejscowości, ciągle zmieniając środek transportu. Czas w niej wolniej płynie, spokojniej. Więcej jest tu opisów Indii niż tytułowego Nepalu - ma to tą zaletę, iż można porównać spostrzeżenia dotyczące tego kraju z tymi opisanymi w późniejszej książce tej autorki. Jednak jeśli przeczyta się tą książkę jako ostatnią z "trylogii" to można czuć się nieco zawiedzionym sposobem narracji (tempem do którego się przyzwyczailiśmy, w dwóch późniejszych książkach). Ale myślę, że nie jest to aż taka wielka wada by po tę pozycję nie sięgnąć. I tylko po przeczytaniu pozostaje smutek, że niektóre marzenia/zamierzenia autorki nigdy się nie spełnią...