Kiedy niebo spada na głowę

Kiedy niebo spada na głowę - René Goscinny, Albert Uderzo Dziwadło. Galijska wioska i kosmici w roli głównej. Superman o twarzy Arnolda Schwarzeneggera. Kosmita jak Micki Mouse. Jakieś ogromne robale. Czy może to być śmieszne? Momentami. Ale nie jest to spontaniczny "rechot", raczej uśmiech półgębkiem. Jak dla mnie dzieło to, to porażka artystyczna. Kompletnie nie trzyma klimatu, czytając nie wiem czy to Asterix czy np. Kapitan America. Pozycja wyłącznie dla kolekcjonerów i maniaków serii.