Jeep. Moja wielka przygoda

Jeep. Moja wielka przygoda - Tony Halik Książka, której poszczególne części tak naprawdę łączy tylko jeden fakt - przemieszczanie do przodu. Każda kolejna opowieść przybliża nas do celu podróży (z wyjątkiem dwóch dłuższych postojów - opisanych jednak tak interesująco, iż się tego nie odczuwa). Język narracji jest, powiedział bym, taki współczesny, jakby Tony pisał bloga w podróży. Większość rozdziałów nie łączy się ze sobą. I są spore przeskoki jeśli chodzi o miejsca odwiedzane. Trochę mi to przeszkadzało podczas czytania, wolę jednak chronologię - szczególnie, że tytuł to jakby sugerował. Co jest na plus - świetne fotografie, dużo dodatkowych informacji (na specjalnych stronach) i specyficzny sposób narracji. Czytając, czuje się, że napisał to prawdziwy "profesjonalista" podróżniczy a nie jakieś tam "ciepłe kluchy". Mało tu żartów, dygresyjek, jakichś odstępstw od tematu. Po prostu rzetelny reportaż. Imponujący mi w pewnym sensie.