Gringo wśród dzikich plemion

Gringo wśród dzikich plemion - Wojciech Cejrowski Książka o kontrastach. O różnym pojmowaniu i odbieraniu rzeczywistości przez "białych" i "dzikich". O tym jak przetrwać wśród Indian i nie zginąć w dżungli. O tym jak przetrwać wśród Latynosów i nie zginąć, jak już się wyjdzie żywym z tej dżungli. I cała ta mieszanka jest napisana w sposób momentami "ironiczny", momentami humorystyczny a momentami poważny. I dlatego dość dobrze się ją czyta. Może nie szybko ale na pewno z zaciekawieniem. Oczywiście nie mogło tu zabraknąć "ciętych" uwag i tego specyficznego "ja jestem najlepszy i mam rację" autora ale jak ktoś zna jego twórczość to do tego już przywykł. Jakoś to w tej książce nie razi (nie dominuje). W każdym razie - jeżeli ktoś wybiera się w ten rejon świata - pozycja obowiązkowa. Chociaż nie powinien się tu spodziewać informacji turystycznych. Raczej znajdzie tu ciekawostki "z życia w dżungli wzięte" jak sobie poradzić w "sytuacjach bez wyjścia". Najsłabszą stroną książki są (wg.mnie) zamieszczone w niej fotografie. Technicznie w porządku ale jest to jakiś taki dziwny zlepek. Jedyny z nich pożytek to taki, że można się zorientować gdzie skończyło się czytać.