Drugi rzut oka

Drugi rzut oka - Kevin M. Connolly Książka dla socjologów. Znajdą tu świetny materiał z obserwacji ludzkich zachowań opisany przez beznogiego od urodzenia Kevina przemierzającego kilka krajów na deskorolce. Są tu opisane również jego przemyślenia dotyczące swojego losu i tego jak odbierają go ludzie, których mija lub spotyka na swej drodze. I tak przez całą książkę, którą z tematyką podróżniczą łączy jedynie fakt przemieszczania się głównego bohatera przez kilka krajów - najciekawszy fragment to pobyt na Ukrainie. Trudno mi ocenić czy przeczytanie jego przygód (od urodzenia do napisania tej książki) i wynurzeń będzie dla kogoś (mam na myśli niepełnosprawnego) jakimś bodźcem do ruszenia w świat. Wydaje mi się, że za mało tu przydatnych informacji typu - jak sobie poradzić z utrudnieniami dla niepełnosprawnych. Mało jest też pozytywnych spostrzeżeń. Najbardziej pozytywnym elementem tej książki (tak to odebrałem) jest opisana postawa jego rodziców i rodziny. Te fragmenty mogą człowieka podnieść na duchu, dostarczyć jakichś inspiracji (nie należy się poddawać, zawsze jest jakieś wyjście, itp.). Fotografie - monotonne, jednotematyczne (czyli miny ludzi gapiących się na Kevina). Niby to był jego sztandarowy projekt (pomysł życia) ale tak naprawdę nie bardzo wiem czy wyszło mu to co chciał. Jak sam przyznaje - tak samo ludzie by się gapili gdyby miał nogi ale siedział np. goły na chodniku. W czytaniu tej książki, oprócz błędów literowych (jakaś niechlujna korekta tekstu była, bo sporo tego tutaj) raziły mnie również wulgaryzmy (niby mające nadać autentyczności wypowiedzi - ale wg. mnie zupełnie niepotrzebne). Podsumowując - jeśli szukasz książki podróżniczej lub z fajnymi fotografiami - nic z tego, nie kupuj. Jeśli zaś lubisz książki "obyczajowe" - ta pozycja jest jak najbardziej dla ciebie.