Dalej od Buenos

Dalej od Buenos - Stefan Czerniecki Ameryka Łacińska z humorem. Lub z przymrużeniem oka. Tak bym pokrótce opisał swoje wrażenia po zakończeniu lektury. Mnóstwo celnych spostrzeżeń kulturowych, sporo ciekawych opisów otoczenia tego ogólnie znanego lub całkiem nieznanego dla większości czytelników. I dodatkowo mamy tu specyficzny dystans autora co do własnej osoby - "powinienem zrobić to tak ale zrobiłem inaczej i teraz mam kłopoty (no cóż, wygłupiłem się), ale nie ma problemu, sam sobie jestem winien". Uśmiech na twarzy wywołują perypetie (rozmowy) z napotkanymi latynoskimi pięknościami, przeprawy z celnikami i pogranicznikami. Tempo książki jest szybkie, chociaż zwalnia nieco w górach Patagonii. Książka jest wciągająca, można ją pochłonąć w ciągu jednego dnia (u mnie tak wyszło). Takie inne spojrzenie na Amerykę Łacińską i życie jej mieszkańców (różni się od tego co znajdziemy w książkach W.Cejrowskiego i K.Choszcz)