Japonia w sześciu smakach

Japonia w sześciu smakach - Anna Świątek Tytuł dobrze oddaje to co przeczytamy wewnątrz książki. Jest to raczej smakowanie Japonii, niż jakieś głębsze opracowanie. Książka jest w mojej ocenie nierówna, tak jakby autorka nie bardzo wiedziała co chce opisać. Czy własne przygody w Japonii (pamiętnik), czy też Japonię oczami obserwatora (turysty). Wyszło z tego takie właśnie "sześć smaków" w jednym. Trudno też tę pozycję nazwać literaturą podróżniczą bo choć autorka opisuje swoje podróże po kraju, to są to raczej króciutkie wycieczki w konkretne miejsca. Nie dziwi to, bo pracując w Japonii miała pewnie tyle samo (niewiele) czasu wolnego co jej rodowici mieszkańcy. Co mnie zaskoczyło in minus - to ilość popełnianych gaf, które autorka stara się w sposób mniej lub bardziej dowcipny usprawiedliwiać. Jak na kogoś studiującego japonistykę - sprawa dziwna. I podkreślanie niekiedy wyższości Europejskiej kultury i swojego własnego "uroku". Podsumowując - nie jest to zła książka. Jest w sam raz dla kogoś kto chciałby czego się dowiedzieć o Japonii, niekoniecznie zagłębiając w meandry jej kultury i historii. Może rozczarować natomiast osoby, które sporo już wiedzą o tym kraju - za zbyt powierzchowne potraktowanie. Fotografie - szału nie ma - do poziomu National Geographic jest tu bardzo daleko. A jeśli wybrane do książki zostały te najlepsze, to nie chcę myśleć, jak wyglądały te pozostałe.