Rumunia. Podróże w poszukiwaniu diabła

Rumunia. Podróże w poszukiwaniu diabła - Michał Kruszona Dziwna książka. Kupiłem ją jako drugą z serii "Poznaj świata" i całkowicie mnie zaskoczyła. In minus. Tak bardzo, że żałowałem wydanej kasy. Nie dość, że czytanie jej szło mi opornie, bo nie odpowiada mi zastosowany w niej sposób narracji, to jeszcze te dziwne wstawki "psychodeliczne" autora. Jakieś zwidy, omamy. Ok. Raz na jakiś czas mogą być przytoczone. Ale nie tak często jak tu i na dodatek na kilku stronach opisane. To ma być podróż przez Rumunię czy przez zakamarki własnego umysłu? Gdy trafi się tekst normalny i już ma się nadzieję, że dalej to będzie tylko lepiej - nagle bach!- opisy omamów i dziwnych wspomnień. I tak już do końca tego dzieła. Pojawiają się one w najmniej spodziewanych momentach. Tak jakby na siłę autor chciał dopasować treść do tytułu książki (a teraz wstawię wam coś o diable). Książkę - przed wyrzuceniem na makulaturę - ratują fragmenty czysto podróżnicze i etnograficzne oraz całkiem ciekawe zdjęcia. A najlepiej to przeczytać te pozycję wypożyczając ją niż kupując (no chyba, że chce się mieć ładnie wyglądającą półkę z tą serią).