Moja Afryka

Moja Afryka - Kinga Choszcz Jest to bardzo "szybka" książka - takie było moje pierwsze wrażenie po zakończeniu czytania. Dużo się dzieje, dużo jest tu przemieszczania, mnóstwo miejsc i poznanych ludzi. Żeby się w tym nie pogubić trzeba spoglądać od czasu do czasu na mapkę, która jest dołączona do książki (przydatna sprawa). A jeszcze lepiej na szczegółowe mapy w jakimś atlasie geograficznym. Arfyka jej oczami to miejsce samych dobrych i przyjaznych istot, które tylko czekają by pomóc "białej" i kilku troszeczkę złych. Przyznam, że trochę to denerwujące. Chociaż... jak się dobrze wybiera i nie pakuje specjalnie w niebezpieczne sytuacje, to jest to prawdopodobne. Brak w książce głębszych "dysput filozoficznych" - przy tylu wrażeniach, które odbierała codziennie, trudno pewnie spamiętać "o czym się rozmawiało". Zresztą to nie było celem podróży - celem było przemieszczanie. Szkoda, że cała ta historia kończy się tragicznie (w realu, nie w książce) - mogłaby by z niej wyrosnąć naprawdę wspaniała podróżniczka. A faktycznie smutno się robi jak się czyta o jej planach na przyszłość. Pozostaje kwestią otwartą - czy gdyby podróżowała z kimś - wyprawa zakończyłaby się inaczej. Książka dla osób lubiących samotne podróżowanie lub szukających inspiracji do takiego podróżowania.